
: Marcin z Wrocimowic
Marcin z Wrocimowic
(z Rogów, Moszczenicy)
(? — koniec 1441 lub pocz. 1442)
Chorąży krakowski: 1410 — 1441/2
Herbu Półkozic
Tak naprawdę nie pochodził z Wrocimowic – był spokrewniony z mieszczaństwem lwowskim. Pisał się tak prawdopodobnie z powodu znajdującego się tam zamku (był to zawsze prestiż), a także za sprawą bogatej biografii jego teścia, Stanisława z Wrocimowic (Marcin ożenił się z jego córką, Małgorzatą – w związku z tym pojawił się po raz pierwszy w źródłach pisanych w r. 1397; od tego momentu często przewijał się na kartach ksiąg ziemskich w sprawach finansowych i majątkowych). Gdy dość szybko owdowiał, przyszłej żony też postanowił poszukać pod kątem wywodzenia się ze znakomitej rycerskiej rodziny. Ok. 1399 r. ożenił się ze Świętochną, córką kasztelana bieckiego Paszka Złodzieja z Biskupic, wdową po pochodzącym z wpływowej rodziny Kurozwęckich Mikołaju Puszczu ze Śprowy, bratanku zmarłego w 1397 r. kasztelana krakowskiego Dobiesława i bracie stryjecznym Zawiszy, biskupa krakowskiego, zmarłego w 1382 r. Koligacje te mu się przydały i pozwoliły mu objąć w 1410 r. jego pierwszy i jedyny urząd – chorążego krakowskiego (na którym pozostał aż do śmierci).
Kampania pod Grunwaldem była jego pierwszą, podczas której trzymał naczelną chorągiew wojsk polskich z białym orłem. Ponieważ ruchy chorągwią przekazywały rycerzom rozkazy, zniknięcie natomiast znaku stanowiło sygnał do odwrotu, stracenie go z pola widzenia przez walczących mogło mieć fatalne skutki, a stało się to w krytycznym punkcie bitwy, po odwrocie skrzydła wojsk litewsko-ruskich. Według Długosza upadek nastąpił „pod naporem wrogów”, Krzyżacy jednak chorągwi przechwycić nie zdołali, sprowokowało to ich natomiast do zacieklejszego ataku. Krakowski oddział jednak składał się z najlepszych polskich rycerzy, którzy dali odpór przeciwnikowi. Chociaż Marcin upuścił chorągiew, to jednak nie był temu winien, nikt nigdy nie zarzucił mu tchórzostwa, ani nie odmówił umiejętności kierowania ruchami rycerzy. Ponadto nie tylko nie stracił łask u króla, a wręcz stał się jednym z jego ulubieńców. Cała odpowiedzialność natomiast spadła na Zyndrama z Maszkowic, dowódcę oddziału. Marcin wkrótce znów wykazał się w bitwie pod Koronowem, co zapewniło mu stałe miejsce w królewskim otoczeniu.
W rok po Grunwaldzie wyruszył ze swoją pierwszą misją polityczną do Rzymu jako poseł Jagiełły (wraz ze Zbigniewem Oleśnickim oraz Andrzejem Łaskarzem), gdzie przedstawiono papieżowi przyczyny oraz przebieg Wielkiej Wojny (Marcin występował głównie jako naoczny świadek bitwy).
„Drugim protektorem chorążego został arcybiskup gnieźnieński Mikołaj Trąba i aż do jego śmierci w 1422 r. Marcin był bardzo aktywny politycznie, świadkując i asystując przy sporządzaniu ślubnej intercyzy księżniczki mazowieckiej Amelii i margrabiego Miśni Wilhelma (1413 rok) [był również obecny tego samego roku przy podpisywaniu aktu braterstwa szlachty polskiej z bojarami w Horodle] i zawieraniu w Czerwińsku sojuszu Polski i Litwy z państwami unii kalmarskiej – Danią, Szwecją i Norwegią (1419 rok). Do świata wielkiej polityki powrócił w latach 30. XV wieku i znów zetknął się z Krzyżakami, choć tym razem nie na polu bitwy, lecz podczas zawierania pokoju w Brześciu Kujawskim.”[1; s.168]
W latach 1422—34 przebywał na ziemi sanockiej,w której posiadał Rogi, i przez ten okres pisał się właśnie „z Rogów”. W 1430 r. świadczył na przywileju jedleńskim Władysława Jagiełły i wraz z innymi przyrzekł królowi, że uznają po jego śmierci jednego z synów za króla. W roku 1438 przystąpił do konfederacji antyhusyckiej zorganizowanej przez Oleśnickiego, przywiesił swą pieczęć do jej aktu.
Jego synowie – dumni z dokonań ojca na stanowisku chorążego – zwali się Chorążycami.



