: Strona polsko-litewska
: Witold
[◦]

Witold Kiejstutowicz

(Vytautas Didysis — Witold Wielki; Aleksander)

(ok. 1362 — 1 czerwca 1434)


Wielki książę litewski: 1401 — 1430

Młodość, pierwsze przymierze z Krzyżakami

Witold, syn Kiejstuta oraz jego żony Birety, od samego początku był potomkiem wybranym przez ojca do przejęcia po nim władzy (a w zasadzie dwuwładzy z Jagiełłą – na wzór aktualnych rządów ich ojców właśnie). Poza tym, że wychowywał się w Trokach, o młodości Witolda nic nie wiadomo. Pierwsze wzmianki pojawiają się od roku 1370, kiedy to uczestniczył wraz z Kiejstutem na wyprawie wojennej nad Rudawą. Znał doskonale zachodnioeuropejskie obyczaje rycerskie. Po śmierci Olgierda Jagiełło przejmuje swoją część władzy, Witold natomiast musi czekać. W tym czasie uczy się od ojca sztuki wojennej, jak i polityki, poznaje język ruski oraz niemiecki. Bierze także za żonę (prawdopodobnie już drugą) Annę, z którą później ma jedynego potomka – córkę Zofię.

Kiejstut i Witold więźniami Jagiełły
aut.: Wojciech Gerson
źr.: [22]

W maju 1380 r. Jagiełło urządził polowania wraz z wysokimi dostojnikami Zakonu, na którym zawarł tajne porozumienie przeciw Kiejstutowi, w którym zgadził się nie interweniować w razie ataku na ziemie stryja (Kiejstut wcześniej zawarł podobne porozumienie). Na zjeździe tym był także Witold, nie wiadomo jednak, jaka była jego w tym rola i czy o porozumieniu wiedział. Ojciec Witolda wkrótce o tym się dowiedział od „usłużnych” Krzyżaków, postanawił więc wziąć sprawy w swoje ręce i zaatakował Wilno. Witold postanawił w tym nie uczestniczyć. Jagiełło zaskoczony trafił do niewoli i na pewien czas utracił władzę, którą odzyskał w kilka miesięcy później, dzięki buntowi księcia Korybuta, który to odciągnął Kiejstuta od Wilna, zdobytego następnie przez przyjaznego Jagielle mieszczanina Hanula. Witold próbował je odbić, ale przegrał i uciekł do Trok, skąd wkrótce także musiał uciekać na wieść o zbliżających się oddziałach krzyżackich, idących pomóc Jagielle. 20 lipca 1382 r. Troki poddały się, władcą zaś został ustanowiony Skirgiełło. 3 sierpnia pod gród przybył Kiejstut wraz z przychylnymi mu Żmudzinami, jednak widząc przewagę sił wroga poddał się, trafił do niewoli i wkrótce też umarł. Witold także został zniewolony, udało mu się jednak zbiec (być może za cichą zgodą Jagiełły) w kobiecym przebraniu – dzięki możliwości bycia odwiedzanym przez żonę Annę wraz z jej służebnicą.

Witold schronił się na Mazowszu u szwagra Janusza, ten jednak nie był chętny odstąpić mu niedawno pozyskanego po Kiejstucie Podlasia, więc postanowił poszukać pomocy u Krzyżaków. Ci – zawsze chętni do podsycania walk wewnętrznych na Litwie – udzielili mu jej, i tak syn Kiejstuta 11 sierpnia odzyskał Troki (na krótko, jednak – dzięki interwencji Skirgiełły wraz z Jagiełłą). „21 października w małym miasteczku krzyżackim Tapiawa przyjął chrzest; rodzicami chrzestnymi księcia byli: komtur z Ragnety Wigand von Baldersheim (dlatego nadano mu imię Wigand) oraz żona miejscowego wójta krzyżackiego. Uroczystość odbyła się bez rozgłosu.”[3; s.35]

Dojście do władzy

Wiosną 1384 Witold dał się w tajemnicy przed Zakonem nakłonić na zgodę z Jagiełłą i w lipcu tego samego roku wrócił na Litwę, gdzie otrzymał Podlasie i Grodno. Przed tym jednak spalił zamek w Marienburgu, wziął także w niewolę m.in. komtura Markwarda von Salzbach i hrabiego Reineke. W cztery miesiące później, w pierwszych dniach listopada, za radą Witolda, zdobyto krzyżacki Marienwerder.

W lutym 1386 r. w Krakowie wraz z Jagiełłą przyjął chrzest (jest to dla niego już trzeci raz, tuż po Tapiawie, a także chrzeście w obrządku prawosławnym, na którym przyjął imię Aleksander – na tym imieniu zresztą tym razem pozostał).

To wszystko nie zadowaliło Witolda jednak na długo i u schyłku 1389 roku podjął zamach stanu, atakując Wilno. Odparty uciekł ponownie szukać pomocy u Krzyżaków, którzy tym razem byli ostrożniejsi i wzięli zakładników, wśród których byli: żona Anna, siostra Ryngałła, stu znacznych bojarów, oraz brat Witolda – Zygmunt, który pozostał w niewoli aż 6 lat – inni zostali zwolnieni w maju 1392, dzięki zdobyciu przez litewskiego księcia zaufania wśród Zakonu. Liczył także na wsparcie Moskwy, wydając swoją córkę Zofię za wielkiego księcia moskiewskiego Wasyla, jednak bezowocnie. Po stronie Witolda stawali jednak sami Litwini, zwłaszcza, gdy Jagiełło widząc to, powierzał ważne stanowiska Polakom – budziło to dalszą niechęć ludności litewskiej. W 1390 wraz z armią krzyżacką syn Kiejstuta wkroczył na Litwę, znajdując poparcie w całej Żmudzi i latem tego roku zaczęli oblężenie Wilna, w trakcie którego zginął brat Jagiełły – Korygiełło, ale także i brat Witolda – Towciwiłł. Atakujący wkrótce dali za wygraną. Roku następnego Witold uczestniczył w wyprawie na Litwę pod dowództwem wielkiego mistrza Konrada Wallenroda, ten jednak szybko zawrócił do Prus, wobec wiadomości o ataku Jagiełły. Witold zdobył jednak Merecz, Grodno i Nowogródek, odzyskując tym samym większą część ojcowizny. Jagiełło wiosną 1392 przez tajne poselstwo obiecał Witoldowi zwrot całych ziem po ojcu, a latem, po zjeździe ostrowskim, Witold otrzymał od Króla Polski władzę nad całą Litwą. Wcześniej jednak, uciekając z Prus, kolejny raz powtarzył swój zamach na Krzyżackich sprzymierzeńców, paląc trzy zamki – Ritterswerder, Nowe Grodno i Metenburg.

pieczęć Witolda
źr.: [3]

Witold zaczął swoje rządy od zwiększenia spójności w państwie, usuwając książąt dzielnicowych i wprowadzając na ich miejsce książęcych urzędników. Przez dwa pierwsze lata musiał także radzić sobie ze wzmożoną aktywnością krzyżacką, którzy w końcu jednak uznali próby podboju Litwy za bezcelowe (zwłaszcza w obliczu częstych spotkań z polskim rycerstwem, które skuteczniej stawiało opór niż Litwini) i od roku 1395 Zakon przybrał pozę przyjaciela Litwy. Witold, czując się pewnie, zaczął bezprawnie używać tytułu wielkiego księcia. Tego samego roku podbił Smoleńsk, a w dwa lata później, po zwycięskiej wyprawie na Tatarów, obsadził chana Tochtamysza na tronie jednego z odłamów Złotej Ordy (Witold przez to zainteresowanie sprawami tatarskimi poznał nieco ich języka. Wcześniej również nauczył się języka polskiego, być można znał także łacinę). W 1398, za radą bojarów, odmówił uiszczenia czynszu królowej Jadwidze, zawarł także pokój z Krzyżakami na wyspie Salin, na którym oddał im część Żmudzi w zamian za późniejszą pomoc militarną. Na zjeździe salińskim został także obwołany przez bojarów królem Litwy. Zerwał tym samym jawnie z Polską. Rok później, próbując przywrócić Tochtamysza do władzy, ruszył na Ukrainę, gdzie nad Worsklą doznał druzgocącej porażki, sam ledwo uchodząc z życiem. Dzięki tej klęsce Witold pojął, że lepiej mu jest jednak trzymać się Polski.

W roku 1400 w Grodnie, a także w 1401 w Wilnie została zawarta nowa umowa dotycząca unii polsko-litewskiej, na mocy której Jagiełło oddał całe Wielkie Księstwo Litewskie we władanie Witoldowi, w zamian za uznanie się wasalem Polski. „Uregulowana też została sprawa tytułów władców: Witold odtąd miał być nazywany wielkim księciem, Jagiełło natomiast – księciem najwyższym”.[3; s.71] W ciągu trzech następnych lat wielki książę stłumił bunt w Smoleńsku. Jednocześnie w maju 1404 r. – za cenę pokoju z Zakonem – państwo litewskie utraciło Żmudź (pokój w Raciążu). W latach 1405—1408 wielki książę rozpoczął kampanię na ziemiach ruskich, jednak – poza obsadzeniem w Nowogrodzie Wielkim księcia litewskiego Lingwena – cały wysiłek okazał się być bezowocnym.

Grunwald

„W roku 1408 [Tatarzy] niepokoili już pogranicze litewskie, a w roku 1409 Edyga, właściwy rządca Złotej Ordy, uderzył na Wielkie Księstwo Moskiewskie. Ten podstępny wódz i polityk tatarski starał się za pomocą intryg wywołać wojnę litewsko-moskiewską. Dla zaszachowania go (Edyga, choć był właściwym rządcą Złotej Ordy, oficjalnie uznawał nad sobą chana-figuranta Bułat-Sołtana, zwanego też Pułat-chanem; zmarł w roku 1410) Jagiełło i Witold postanowili poprzeć jednego z pretendentów na tron chański, syna Tochtamyszowego, Dżelal-Eddina („Zeledina” Długoszowego). Witold sprowadził go do Brześcia.”[1; s.47]

W 1409 r. wybuchło na Żmudzi wielkie powstanie, które Witold jawnie popierał. Było to wydarzenie, które miało bezpośredni wpływ na wybuch wielkiej wojny. W tym samym roku Świdrygiełło trafił do więzienia za spiskowanie, tracąc przy tym władzę nad Podolem, które to dwa lata później dostał od Jagiełły Witold. Na przełomie listopada i grudnia 1409 r. odbyła się ważna narada w Brześciu nad Bugiem, w której Witold brał udział, a na której ustalono plany dalszych działań w sprawie krzyżackiej.

Bitwa pod Grunwaldem
(fragm. — Witold)
aut.: Jan Matejko

Słysząc o planowanym zerwaniu pokoju z Polską przez króla Węgier, Zygmunta Luksemburczyka, na wypadek wojny z Zakonem, strona polska postanawiła przeciwdziałać. Na wiosnę 1410 ustalono zjazd w Kieżmarku, na który udał się Witold (Jagiełło został w Polsce pod wpływem doradców) wraz z ogromną ilością darów, które króle przyjął, ale przy tym powiedział wprost, że zdania nie zmieni. Zaproponował także Witoldowi w poufnej rozmowie koronę na Litwie i ewentualną obronę przed Polską. Witold jednak odmawił (lub też poprosił o czas na przemyślenie sprawy), przez co mało nie stracił życia z rąk gminu, gdy wybuchł nagle pożar w części miasta, w której był zakwaterowany (zamach ten był prawdopodobnie ukartowany przez Krzyżaków). Następnie wrócił zdać królowi relację do Nowego Sącza, a stamtąd, po naradach, pojechał spotkać się w Brześciu z książętami litewskimi i mazowieckimi. W drodze powrotnej pod Słonimiem niemal nie wpadł w ręce Krzyżaków, którzy urządzili wypad w stronę Brześcia, który jednak nie przyniósł skutków, więc – bojąc się odwetu – w maju poprosili o zawieszenie broni, które miało obowiązywać do św. Jana, czyli do 24 czerwca.

Ustalenia z książętami miały związek z zebraniem wojsk i udaniem się pod Płock, gdzie koncentrowała się już armia polska. „Witold zajęty był swym różnojęzycznym wojskiem, w którym obok Litwinów i Rusinów znajdowały się też posiłki tatarskie. Uczestniczył także w posiedzeniach odbywającej się pod przewodnictwem królewskim rady wojennej.”[3; s.127] Spod Płocka ruszono na Prusy, na Malbork, marsz ten jednak ostatecznie został przerwany pod Grunwaldem, gdzie stoczono największą bitwę tamtych czasów, w trakcie której Witold przez cały czas znajdował się w akcji. I chociaż skrzydło wojsk witoldowych załamało się w drugiej fazie bitwy, to zdołał on zreorganizować siły i pomóc w ostatniej, trzeciej fazie (podział bitwy wg Kuczyńskiego).

Książęcy temperament

Pokój toruński (1 lutego 1411) m.in. zwrócił Litwie Żmudź (formalnie jedynie na okres trwania życia Witolda i Jagiełły). „Przy okazji Witold wystarał się o zgodę na polowanie we wszystkich puszczach zakonu na grubego zwierza, dając wielkiemu mistrzowi podobne zezwolenie na obszarze puszcz litewskich”.[3; s.138] Tego samego roku, jesienią Jagiełło – na życzenie wielkiego księcia – wysłał poselstwo z prośbą o zezwolenie na krucjatę przeciw Tatarom, papież jednak odmwił. Nie miało to jednak znaczenia i rok później Witold osadził na tronie chańskim Dżelaleddina. Wkrótce jednak przez tron przewinęło się jeszcze kilku innych władców za sprawą buntującego Tatarów wodza Edygi, aż do czasu osadzenia kolejnego syna Tochtamysza – Jeremferdena, który wygonił Edygę (1419), co zamknęło na jakiś czas niepokoje ze strony tatarskiej.

Wracając jednak do roku 1412 — Witold wypowiedział wojnę nowogrodzianom za to, że w 1410 r. zajęli wobec niego nieprzyjazne stanowisko. Do walk jednak nie doszło, gdyż w ostatniej chwili do Wilna przybyli posłowie z przeprosinami.

W 1416 r. Witold starał się unormować sprawy cerkwi; zjednoczyć kościół katolicki oraz prawosławny (chodziło przede wszystkim o podporządkowanie sobie prawosławnych Rusinów) za pomocą wybranego przez siebie metropolity, Bułgara Grzegorza Camblaka, ten jednak nie został zaakceptowany i wielki książę musiał pojednać się z wcześniejszym metropolitą (popierającym Moskwę), Focjuszem.

Gdy 1 sierpnia 1418 r. umarła żona Witolda, Anna, ten bardzo się zmartwił, jednak szybko się też pocieszył sam, znajdując sobie nową żonę. Pech chciał, że wybranka (Julianna – siostrzenica zmarłej) miała aktualnie męża, który dodatkowo nie chciał słuchać wielkiego księcia i się rozwieść, co przypłacił życiem. Z tego co wiadomo, Julianna bardzo stratą się nie przejęła, nikt także nie wyraził sprzeciwu bądź zniesmaczenia, ponieważ Witold był już wtedy tak potężny, a surowość jego była znana już wcześniej. „Prawdziwa więc jest – oparta zresztą na autentycznym fakcie – scena, którą Sienkiewiczowscy bohaterowie oglądają przed bitwą pod Grunwaldem: «Przy wjeździe do litewskich obozów posępny obraz uderzył oczy rycerzy. Oto na zbitej z okrąglaków szubienicy zwieszały się dwa trupy ludzkie, które wiatr kołysał, huśtał, okręcał i podrzucał z taką siłą, że aż bale szubienicy skrzypiały żałośnie. Chrapnęły na widok trupów i przysiadły nieco na zadach konie, więc rycerze poczęli się żegnać pobożnie, a gdy przejechali, Powała rzekł:
— Kniaź Witold był razem z królem, a ja byłem przy królu, gdy przyprowadzono tych winowajców. Już poprzednio skarżyli się nasi biskupi i panowie, że Litwa zbyt okrutnie wojuje i kościołów nawet nie oszczędza. Więc gdy ich przywiedziono (a byli to znaczni ludzie, ale Najświętszy Sakrament nieszczęśnicy pono znieważyli), napęczniał kniaź tak gniewem, że strach nań spojrzeć – i powiesić im się kazał. To niebożęta sami szubienicę utwierdzić musieli i sami ci się powiesili, a jeszcze jeden drugiego naganiał: „Nuże, prędzej, bo kniaź się gorzej rozgniewa!” I strach padł na wszystkich Tatarów i Litwinów, bo oni nie śmierci, ale książęcego gniewu się boją.» ”[3; s.72]

Po bitwie pod Grunwaldem książę kazał również ściąć Markwarda von Salzbacha, który go obraził (lecz był to prawdopodobnie tylko pretekst, aby zamknąć mu usta, gdyż wiedział on dużo o wcześniejszych spiskach Witolda z Krzyżakami).

Niedoszła koronacja

W 1420 r. Witold wraz z Jagiełłą zdali się na sąd cesarza niemieckiego Zygmunta Luksemburczyka w sprawie zatargu z Krzyżakami o Żmudź i inne ziemie, który – będąc wrogiem Polski przez całe swoje życie – przyznał je Zakonowi. Witold zareagował na to wchodząc w porozumienie z czeskimi husytami, którzy urządzili powstanie przeciwko cesarzowi, a następnie wysyłając im znaczny oddział wojskowy. Ci wydziedziczyli Zygmunta z korony i zaoferowali ją wielkiemu księciu, który się zgadził, później jednak zmienił zdanie pod wpływem papieża.

W lipcu 1422 r. król i wielki książę wypowiedzieli wojnę wielkiemu mistrzowi Pawłowi Russdorfowi i ruszyli na ziemie krzyżackie. Przeciwnik, wciąż mając w pamięci Grunwald, bał się otwartej walki i wojska raczej chowały się w zamkach. Nie zdobyto nic poważnego, jednak wielki mistrz nie otrzymując przyrzeczonej pomocy ani z Niemiec, ani od Zygmunta, zmuszony był prosić o pokój, wobec czego odpowiedni traktat został podpisany 27 września nad jeziorem Melno. Litwa po raz kolejny otrzymała Żmudź, tym razem jednak już nikt później nie podważał jej przynależności. Nastąpiło także ocieplenie relacji Witolda z wielkim mistrzem.

obraz z VII w.
źr.: wikipedia

Wielki książę w 1424 r. osadził na tronie ordy zawołżańskiej swojego wybrańca cara Machmeta. Rok później umarł wielki książę moskiewski Wasyl, który powierzył Witoldowi opiekę nad swoim synem, żoną oraz państwem.

9 stycznia 1429 doszło do zjazdu w Łucku (Litwa), który miał rozwiązać sprawę zbliżenia się Polski do husytów oraz wyjaśnić pewne kwestie terytorialne. W zjeździe tym uczestniczyli Jagiełło, Witold oraz Zygmunt Luksemburczyk, który przyjechał 22 stycznia. Ten ostatni, nie tylko nic nie uzyskując, ale i powiększając sprzeczności, postanowił skłócić władców unii, wychodząc z propozycją korony królewskiej dla Witolda. Jagiełło podszedł do sprawy bardzo chętnie, mając problemy z uzyskaniem przyszłej elekcji dla swoich synów, Witold natomiast był dosyć nieufny intencjom Luksemburczyka, tak, iż nawet wbrew zasadom grzeczności zapytał przy nim króla po litewsku, czy nie powinien się wpierw naradzić bez takiego pośpiechu. Jagiełło jednak dalej był pełen aprobaty, co wzburzyło panów polskich, rozpętała się kłótnia wśród dostojników obu stron. Po wszystkim Witold podziękował Jagielle za jego postawę, dodał też, „że sam nigdy nie myślał o koronacji i nie ma zamiaru myśleć o niej w przyszłości”.[3; s.209] Panów polskich jednak to wszystko nie uspokoiło, sporządzili więc bardzo niezręczny dyplomatycznie list do króla Zygmunta zawierający uwagi, które ugodziły w dumę Witolda, gdy ten dostał od węgierskiego władcy kopię. Pismo to rzucało złe światło na króla polski, który mógł o nim nawet nie wiedzieć. Cała sprawa tak się skomplikowała, że w pewnym momencie Jagiełło chciał nawet zrzec się korony polskiej na korzyść brata stryjecznego, ten jednak odmówił. Król także w końcu uległ możnowładcom i zgodził się na elekcyjność tronu, na co Witold zareagował wchodząc w sojusz z wielkim mistrzem przeciw Polsce i przygotowując się do wojny. W tym czasie na polecenie Zygmunta złotnicy norymberscy przygotowywali koronę dla Witolda, data samej zaś koronacji została wyznaczona na 15 sierpnia 1430 r., gdy jednak korona nie została dostarczona, datę przesunięto na 8 września, a następnie na 29 września. W tym samym czasie strona polska (z pomocą husytów) starała się izolować granicę, aby korona do państwa litewskiego nie dotarła. 9 października doszło do spotkania Jagiełły z Witoldem (na życzenie tego pierwszego), które odbyło się w atmosferze serdeczności. „Witold wyraził dwa pragnienia: chciał zostać pośrednikiem w sporach Polski z Zygmuntem i zakonem oraz prosił o zezwolenie na koronację. W pierwszej sprawie Jagiełło odpowiedział pozytywnie, w drugiej zaś obiecał zwołać specjalny zjazd panów i rycerstwa koronnego, by zasięgnąć ich zdania”.[3; s.220] Opór, tak jak i od samego początku historii z koroną, stawiał biskup krakowski, Oleśnicki (który także był przeciwnikiem elekcyjności tronu).

Schyłek życia

16 października 1430 r., gdy odprowadzano króla Jagiełłę z Wilna do Trok, wielki książę zachwiał się i spadł z konia. Przeniesiono go do zamku trockiego, dokąd było bliżej. Nikt nie miał wątpliwości, że zbliża się kres życia wielkiego księcia. W ciągu dwóch tygodni czuwał nad nim król Jagiełło, podczas gdy Witold załatwiał z łoża ostatnie sprawy. Gdy choroba się nasiliła, zwołał swoich lenników i bojarów i w ich obecności przekazał rządy nad Wielkim Księstwem Litewskim z powrotem do rąk Jagiełły, którego też poprosił o wybaczenie swoich występków oraz zabiegania o koronę. Witold zmarł 27 października 1430 roku.

Za panowania Witolda na ziemiach etnicznie litewskich zaczęło się zwiększać znaczenie ziemiaństwa wśród bojarów litewskich, zintensyfikowało się rolnictwo, wzrosła liczba ludności. Rozwijały się również miasta, wielki książę opiekował się handlem (akcje odwetowe przeciw pokrzywdzonym poddanym, przywileje dla kupców z obcych miast), sprowadzał cudzoziemców. Skarbiec był zawsze pełen, dzięki przejęciu danin, które dawniej były zatrzymywane w skarbcach dzielnicowych i, co warte zanotowania, często pożyczał znaczne sumy królowi Polski – to z jego pieniędzy też opłacone było wojsko zaciągowe sprowadzone na wielką bitwę. Wpływy Litwy także nigdy później nie sięgały aż tak daleko na wschód, jak za panowania Witolda.

Długosz: „Za naszego wieku utrzymuje się między ludźmi takie zdanie, że z Witoldem żaden współczesny mu książę równać się nie mógł wspaniałością umysłu i skrzętnością w sprawach … i jest rzeczą pewną, że wielkość Litwy z nim powstała i z jego śmiercią się skończyła”. Ta, skądinąd, słuszna uwaga, nie wspomina o tym, że sukces Witolda prawdopodobnie nie byłby tak doniosły, gdyby nie bliska współpraca z Jagiełłą (należy przypomnieć, że wszystkie konflikty, w których dowodził sam, lub przeciw królowi Polski – przegrywał). Współcześni kronikarze byli mu jednak pomyślni, stąd w świadomości Litwinów Witold przetrwał – nieco na wyrost – jako wielki władca. Tak pisał do wielkiego księcia Franciszek de Comitibus Aquae Vivae: „Wierzaj mi…, że tak długo wielkim będziesz, jak długo z nim [Jagiełłą] będziesz”.


Źródła:

Copyright © 2010 Michał Kozak | O STRONIE